One weak night.
czerwiec 24, 2007 @ 2:12 am
…nim blask Twych promieni znów mnie przytłoczy
pozwól choć na chwilę zmrużyć me oczy…
I choć według obietnic formuła miała być troszkę odmienna, coraz częściej nachodzi mnie chęć wylania wszystkich moich myśli właśnie tu. Tu, gdzie siebie nie do końca rozumiem nawet ja sam.. ale też tu, gdzie pomimo tego właśnie niezrozumienia mam chociaż jakąkolwiek szansę na ‘wysłuchanie’…
Tak, jest mi źle.
No ale cóż. Przejdzie… Przejść musi… Zawsze przecież przechodzi. Prawda?
…a noc przecież długa przede mną…