Welcome back my little hell…v.2
czerwiec 6, 2007 @ 10:30 pm
Reaktywacja. Po raz kolejny w sumie. I daruję sobie teksty typu
Sorry, dawno nie pisałem, ale nie miałem kompletnie o czym…
Miałem o czym. Wiele razy też miałem chęć napisania coś od siebie, od środka. Ale jak widać, chęć wystarczającym czynnikiem nie jest. No ale nie o tym chciałem…
Co się zmieniło ? W najważniejszej sferze mojego życia praktycznie nic. Nadal ta sama, ukochana idealna – Aś. Nadal Ci sami best friends – wy sami wiecie, że o was właśnie piszę. Nadal jestem też wiecznie zamyślony, ze swoim wyimaginowanym światem, i odmiennym (często raczej na złość
) zdaniem. I w końcu nadal jestem bardziej happy niż sad.
No ale co się w końcu zmieniło ? Wiele. Naprawdę. Dlatego też pozostawię ten temat na jedną z kolejnych notek.
Forma oczywiście, jak z każdym powrotem troszkę ulegnie zmianie. Nie będzie to już raczej misterious (przynajmniej nie tylko). Co w takim razie ? Wyjdzie.
I tak – krótko, chaotycznie ale welcome back...
czerwiec 6, 2007 @ 11:10 pm o 11:10 pm
hmm… a co ja moge tu dużo pisać skoro nawet mi sie nie chce.. blog jak blog.. a treść całkiem spoko… myślałam ze bedziesz ściemniał jakieś głupoty.. a Tu ? cały Ty
czerwiec 6, 2007 @ 11:16 pm o 11:16 pm
cały Ty..
ale nie będę używał tu niecenzuralnych słów ” I ….”
ja bym to rzekł inaczej