Znów ja… :/
wrzesień 21, 2006 @ 8:18 pm
Myśli… Wśród nich bałagan… Wrzucam każdą po kolei. Lecz porządku określić nie mogę…
A słowa ? Czy nie powinny mi pomóc ? Choć trochę to uprzątnąć, zebrać do kupy ?
Nie, to w nich ten bałagan jest zawarty. To one mieszają… one ranią. Choćby pośrednio, ale zawsze gdzieś tam są.
Po raz kolejny wracam do domu nocą. Po raz kolejny obiecywałem, że będę wcześniej. Ponownie też widzę te oczy ludzkie tępo wpatrzone gdzieś tam w przestrzeń. Twarze bez uśmiechu, bez smutku. Zmęczenie wisi w powietrzu. Dzień jak każdy inny mógłbym rzec. Lecz nie. Nie dla mnie. Niby twarz ta sama, a i wzrok równie tępy. jednak ‘tam w środku’ już zupełnie inaczej. Pusto. Smutno. Źle. I ciężko mi pisać o tym… Tylko dwa zdania:
Kocham Cię najdroższa. Czy jeszcze mi wybaczysz… ?